MPK krytycznie o miejskim Planie Transportowym

21032015_konsultacje_plan_transportowy

Plan Transportowy przedstawiony przez władze Wrocławia trudno nazwać planem rozwoju – uważa zarząd MPK Wrocław.

Prezes miejskiego przewoźnika Joanna Szczepańska i jej zastępcy wysłali do magistratu pismo, w którym wymieniają błędne założenia, jakie pojawiły się w konsultowanym właśnie planie transportowym.

Jednym z zarzutów jest plan cięć w komunikacji autobusowej, w którym zakłada się, że z 24 milionów wozokilometrów, które obecnie rocznie są wykonywane, pozostanie niecałe 16 mln.

Zarząd MPK jako “ryzykownie optymistyczne” uznało założenie, że przy zmniejszeniu liczby kursów komunikacji autobusowej, nastąpi ok. 15% wzrost wpływów z biletów. Nie jest to możliwe do realizacji, gdyż potrzebne byłoby”pozyskanie dodatkowo 58 tramwajów oprócz normalnego procesu ich wymiany i budowa nowej zajezdni za ponad 400 mln zł netto”.

Kolejnym zarzutem z którym nie zgadza się miejski przewoźnik, by nie inwestować w autobusy.

„Nawet jeżeli tak wielka skala redukcji linii zostałaby przeprowadzona, to wiek autobusu w eksploatacji nie powinien przekraczać 12 lat, a wymiana pojazdów powinna mieć charakter płynny” – uważa zarząd MPK.

MPK zauważa, że cięcia miałyby dotknąć głównie osiedle peryferyjne. Tymczasem już dzisiaj na takich osiedlach “potrzeba zwiększenia obsługi komunikacyjnej, a nie jej zmniejszenia”.

Z tą krytyką nie zgadzają się wrocławscy urzędnicy. Błażej Trzcinowicz, wicedyrektor wydziału transportu urzędu miejskiego:

Dla MPK rozwój komunikacji oznacza rozrost firmy. Dzisiaj spółka stawia nieprawdziwą tezę, że chcemy ją redukować. Ograniczenie kursowania autobusów da się wyjaśnić. Uruchamiając np. tramwaj na Nowy Dwór, zmniejszymy liczbę kursów autobusów, które zostaną przesunięte na inne linie. Poza tym 80 proc. uwag, które wpłynęły do planu transportowego, jest do wyjaśnienia.

Trzcinowicz podkreśla, że plan nie jest jeszcze gotowy i ostateczny.

Problem jednak w tym, że miasto dało do konsultacji projekt, który posiada błędne założenia. Mieszkańcom daje się tylko 21 dni na konsultacje i tylko 2 spotkania. Po tych uwagach miasto może rozważy ich opinie, lub wprowadzi jeszcze inne rozwiązania. Na spotkaniach autor planu nie potrafił odpowiedzieć na wiele pytań dotyczących planu transportowego. Padały słowa: “nie chciałbym wchodzić w szczegóły”, “nie wiem”, “poprawimy to”. Także obecni na spotkaniu, decydenci transportu zbiorowego w magistracie nie starali się merytorycznie odpowiedzieć na pytania mieszkańców.

blog comments powered by Disqus