MPK: Na Legnickiej zawinił motorniczy Škody

W poniedziałek zostały przedstawione wyniki prac komisji MPK ws. zderzenia tramwajów na ul. Legnickiej przed przystankiem “Niedźwiedzia” w kierunku centrum. Škoda 19T miała prąd, ale dwa składy 105Na przed nią – już nie. Zdaniem komisji nie miało to jednak wpływu na zdarzenie, a jego przyczyną był błąd ludzki.

Przypomnijmy – wypadek miał miejsce 4 listopada ok. godziny 8:30. Škoda na linii 33PLUS nie wyhamowała i uderzyła w oczekujący na postój skład 2318+2317 na linii “10”, natomiast ten wbił się w stojący przed przed nim skład 2492+2493 na linii “20”. W wyniku tego zdarzenia poszkodowanych zostało 30 osób, ale liczba ta wzrosła do 33 osób. Samo MPK poinformowało, że koszty leczenia i rehabilitacji pokryte zostaną z ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej MPK.

Jako iż był to już czwarty poważny wypadek w ciągu niecałych dwóch tygodni, prezydent Wrocławia powołał komisję wyjaśniającą przyczyny piątkowego wypadku. Na jej czele został powołany prezes MPK – Władysław Smyk.

Według ustaleń komisji, motorniczy Škody zaczął hamować dopiero na 1,5 sekundy, czyli 4 metry przed poprzedzającym go tramwajem i uderzył go z prędkością 45 km/h. Wg ekspertów, sytuacja kiedy trzy tramwaje stoją jeden za drugim i tylko jeden z nich ma zasilanie, jest jak najbardziej możliwe:

– Sieci trakcyjne podzielone są na osobno zasilane sekcje. Innymi słowy druty zasilające tramwaj są podzielone na sekcje. Jedną od drugiej oddziela kawałek białego plastiku i akurat taki kawałek znajduje się przed przystankiem na wysokości Magnolii – tłumaczy Igor Gisterek z Zakładu Infrastruktury Transportu Szynowego Instytutu Inżynierii Lądowej Politechniki Wrocławskiej, w wywiadzie dla portalu tuwroclaw.com.

Prezes MPK o piątkowym wypadku na ul. Legnickiej:

A poniżej pełny tekst raportu przygotowanego przez komisję MPK:

Po przebadaniu czarnych skrzynek uszkodzonego w piątkowym wypadku tramwaju marki Skoda ustalono ponad wszelką wątpliwość, że:
– wszystkie systemy tramwaju były sprawne, w tym trzy alternatywne zespoły hamulców,
– przed oraz w trakcie zdarzenia tramwaj był prawidłowo zasilany,
– zdarzenie nastąpiło przy prędkość 45 km/h a hamowanie pojazdu nastąpiło dopiero 1,5 s (4 metry) przed uderzeniem w poprzedzający pojazd,

Zespół wyciągnął następujące wnioski:
– do zdarzenia doszło w wyniku zbyt późnego hamowania przez motorniczego,
– może to świadczyć albo o błędzie człowieka  albo o chwilowej utracie świadomości przez motorniczego przed wypadkiem,

– Kierujący pojazdem zatrudniony jest w MPK od 25 stycznia 1990; jako motorniczy pracuje od 22 kwietnia 1990, przeszkolony – Skoda 16 T – 30 kwietnia 2007, na skodę 19 T – 17 czerwca 2011. Nie brał udziału w kolizjach z winy własnej. Brak kar dyscyplinarnych i skarg. Uprawnienia do prowadzenia tramwaju i badania psychotechniczne oraz lekarskie ważne do 12 stycznia 2015. W dniu wypadku motorniczy był trzeźwy. Do zdarzenia doszło w trzeciej godzinie jego pracy.

– W związku z tym motorniczy po zakończeniu leczenia zostanie zawieszony w obowiązkach i skierowany na bardzo szczegółowe badania lekarskie. W zależności od ich wyników podjęte zostaną dalsze decyzje co do zawodowej przyszłości motorniczego.

Zespół kryzysowy MPK prześledził także powyższe zdarzenie w kontekście wypadków:
– z dnia 30 września br. na ul. Kazimierza Wielkiego-Szewska nastąpiło zderzenie tramwaju linii 10 z innym tramwajem tej samej linii wskutek najechania na niewłaściwie (do skrętu w lewo) przełożoną zwrotnicę. W wyniku tego wypadku obrażeń doznało 5 pasażerów tramwaju.
– z dnia 1 listopada br., w którym tramwaj linii 3 wskutek najechania na niewłaściwie przełożoną zwrotnicę (w kierunku ul. Szewskiej) zderzył się z tramwajem linii 33 Plus. W wyniku tego zdarzenia obrażeń doznało 6 osób (w tym motorniczy tramwaju).
W wyniku przeprowadzonego dochodzenia ustalono, iż zarówno w pierwszym jak i drugim przypadku winnym spowodowania wypadku jest motorniczy tramwaju.

Działania podjęte po zdarzeniach z 30 września i 1 listopada:
– wyciągnięto konsekwencje służbowe w postaci kar dyscyplinarnych
– wymienione wypadki omawiane są na spotkaniach z motorniczymi zarówno przez kadrę kierowniczą zajezdni, służby BHP jak i Dyrektora ds. Przewozów

Prezydent dodaje również, że komisja nadal będzie pracować. Kierować nią będzie dalej prezes MPK, ale dołączyć ma również ekspert z zewnątrz.

blog comments powered by Disqus