Tramwaj na Gaj nie dojedzie w sobotę

Od soboty 10 września na Gaj miały zacząć kursować tramwaje Škoda 19T. Już wiadomo, że uroczyste oddanie najnowszego, ukończonego rok temu, odcinka torowiska zostanie przedłożone. Powodem jest – jak twierdzą urzędnicy – „problemy energetyczne”.

Tramwaje na Gaj miały zacząć kursować już wcześniej, bo 4 września. (czytaj więcej) Jak można się było spodziewać – prace przy remoncie torowiska na Glinianej i przy budowie antyzatok i przystanku wiedeńskiego się przedłużyły i termin przesunięto na sobotę 10 września. Jednak i ten termin okazał się mało realny, z uwagi na nieukończenie budowy infrastruktury przystankowej. (zobacz zdjęcia z budowy antyzatoki i przystanku wiedeńskiego)

Mimo tego, w piątek 9 września przeprowadzono pierwszą po roku czasu (!) od ukończenia budowy torowiska na Gaj, jazdę testową tramwaju Škoda 19T po nowym odcinku torowiska. Okazało się, że jak twierdzą urzędnicy – są pewne „problemy energetyczne”.

Niegotowość przystanku wiedeńskiego i antyzatok i „problemy energetyczne” na Gaju, jednak nie będą miały wpływu na powrót tramwajów na Tarnogaj. W sobotę na Glinianą i na Tarnogaj wraca linia 8. W związku z tym zlikwidowany zostaje również za tramwaj – linia 715. Z uwagi na nieukończenie docelowej infrastruktury przystankowej na Glinianej, tramwaje linii 8 będą się zatrzymywać na jezdni w miejscach wyznaczonych żółtą linią przystankową P-17.

Nadal niegotowy jest też system ITS, mający nadawać priorytet Tramwajowi Plus. Od tej soboty miał on ruszyć na 10 skrzyżowaniach, jednak jego uruchomienie również zostanie przesunięte, tym razem o 3 tygodnie.

Mówi Błażejem Trzcinowiczem – koordynatorem ITS-u we wrocławskim magistracie: (na łamach portalu tuwroclaw.com)

– ITS na pierwszym skrzyżowaniu, prawdopodobnie będzie to Piłsudskiego z Zielińskiego, powinno zostać uruchomione w połowie przyszłego tygodnia. Kłopot polega także na tym, że wszędzie trzeba go zamontować, a nie wszędzie możemy wejść. Są w miejsca, w których na planach istnieją studzienki kanalizacyjne, a w rzeczywistości ich nie ma, albo są niedrożne. Zaś na przykład na skrzyżowaniu Suchej z Borowską okazało się, że trzeba będzie przestawić urządzenia, żeby nie uszkodzić drzewa. Najpierw zrobić to muszą ludzie, którzy przerabiają skrzyżowanie, a dopiero potem będziemy mogli wejść tam my.

Urząd miejski zapewnia, że jak już system ITS ruszy na 10 skrzyżowaniach, to podobno ma się udać uruchomić go na pozostałych 143. Okazuje się jednak, że system ten niewiele pomoże tramwajom, bo przez pierwszy miesiąc urzędnicy nie dadzą im się rozpędzić, a w newralgicznych miejscach, tam gdzie torowisko nie ma wydzielenia, np. na Podwalu, między pl. Jana Pawła II i pl. Orląt Lwowskich, nie będzie miało żadnego znaczenia, bo tramwaj i tak będzie blokowany przez samochody.

blog comments powered by Disqus