Felieton: 33PLUS wcale nie taka plus

Od soboty kursuje pierwsza linia tzw. Tramwaju Plus o numerze 33PLUS. Czy jednak zasługuje na to miano?

Obsługują ją pięcioczłonowe częściowo niskopodłogowe tramwaje Škoda 19T. Trasa linii prowadzi z pętli przy parku Szczytnickim i Stadionie Olimpijskim, przez al. Paderewskiego, Różyckiego, pl. Grunwaldzki, Rondo Reagana, Most Grunwaldzki, pl. Dominikański a następnie do przystanku Wierzbowa na ul. Teatralnej. Tylko w tym miejscu, wykorzystana zostaje dwukierunkowość wagonów 19T – motorniczy wjeżdża w ul. Wierzbową, a następnie zmienia kabinę. Warto dodać, że na przeciwległym krańcu jest tradycyjna pętla, na której pojazdy zawracają jak tradycyjne tramwaje.

Także wbrew temu, co zapewniał magistrat, a wiodące gazetowe tuby propagandowe, 33PLUS zatrzymuje się na światłach, by przepuścić samochody. Nie działa jeszcze bowiem tzw. system inteligentnego transportu, który ma skrzyżowaniach ma włączać tramwajom zielone światło.

Porównując czasy przejazdu zlikwidowanej linii 12 i 33PLUS na odcinku Stadion Olimpijski <-> Galeria Dominikańska, wbrew pozorom – nie zmieniło się nic. Czas rozkładowy nadal wynosi 14 minut, a w dodatku kursuje z opóźnieniami rzędu 3-7 minut.

Zlikwidowana „dwunastka” miała także kolejną przewagę nad „plusem” – zapewniała połączenie z Sępolnem, oraz ze ścisłymi okolicami Rynku – ul. Świdnicką, Kazimierza Wielkiego. Umożliwiała również w drodze powrotnej dojazd z pl. Jana Pawła II bez przesiadki. Tymczasem, jej następczyni nie dojeżdża do tych strategicznych punktów przesiadkowych, a do Stadionu Olimpijskiego przewozi niewielką liczbę pasażerów, w większości jadących turystycznie. Dostało się także osiedlu Sępolno – tamtejsi mieszkańcy utracili bowiem jedyne dogodne połączenie z centrum.

Okazuje się też, że wbrew zapowiedziom, 33PLUS nie kursuje z obiecaną częstotliwością co 6, czy choćby co 12 minut, a jedynie co 15 minut w godzinach szczytowych i co 20 minut w pozostałych przedziałach godzinowych, oraz w dni wolne. Upada więc kolejny argument nad sensem istnienia połączenia w takiej formie. Jaka jest więc jej jedyna zaleta? Tabor.

Czy więc PLUS w nazwie nie odnosi się do tego, jaki tabor tą linię obsługuje? Czy nie są to przyjazne dla niepełnosprawnych, tramwaje marki Škoda? Skoro tak, to dlaczego już linie 6 i 7 nie dostały nowej numeracji i dlaczego na linię, która w docelowej konfiguracji ma dojeżdżać na Stadion Olimpijski i Pilczyce, gdzie obecnie znajdują się pętle, mają tam dojeżdżać tramwaje dwukierunkowe ? Czy to nie jest marnotrawstwo?

Jedynym miejscem, gdzie tramwaje 19T mogłyby w chwili obecnej kursować, to na trasie z Glinianej, lub Tarnogaju do nowo wybudowanej końcówki na Gaju, która już kolejny miesiąc leży odłogiem; albo jako wahadło na linii 72 z Leśnicy do Grabowej.

Linia Tramwaju Plus (obecnie 33PLUS) ma docelowo kursować z Pilczyc do Stadionu Olimpijskiego. Będzie zawracała na tradycyjnych pętlach, a obsługiwać ją będą… dwukierunkowe tramwaje, dzięki czemu para drzwi będzie przez cały dzień niewykorzystana. Cóż – każdy kraje jak się daje…

blog comments powered by Disqus