Raport: Wrocław najbardziej zakorkowanym miastem w Polsce

fot. Bartłomiej Knapik - tuwroclaw.com

Na wrocławskich stronach gazety.pl opublikowany został raport serwisu Korkowo.pl odnośnie sytuacji na polskich drogach. Jak się okazuje, Wrocław dzięki dotychczasowej polityce transportowej, a właściwie jej brakiem i doraźnym wydzielaniem torowisk tam, gdzie tramwaje nie przeszkadzają samochodom, jest już najbardziej zakorkowanym miastem w Polsce.

Po ulicach Wrocławia jeździ się jeszcze gorzej niż w stolicy. Średnia prędkość w godzinach szczytu wynosi 20 km/h, szybsza jest Warszawa i Poznań. Najnowszy raport najpowolniejszych miast opracował serwis Korkowo.pl.  (…) – Wyniki porównaliśmy do dziewięciu innych miast w Polsce – mówi Klaudia Cichocka, przedstawicielka Korkowo.pl. Serwis skupił się na sytuacji drogowej w godzinach szczytu (godz. 6-9 i 16-18), kiedy przejazd jest najbardziej uciążliwy, i na drogach w okolicach centrum. Z badań wynika, że najbardziej zakorkowanym miastem jest Wrocław, później Warszawa i Poznań. Dalsze miejsca zajmują: Rzeszów, Szczecin, Gdańsk, Białystok, Łódź, Bydgoszcz i Kraków, po którym jeździ się wyraźnie szybciej niż po ulicach pozostałych miast. W odległości do pięciu kilometrów od centrum średnia prędkość we Wrocławiu wynosi 20,25 km/h. W Warszawie jest to 20,5, a w Poznaniu 21,25 km/h. Sytuacji można pozazdrościć krakowianom, którzy jeżdżą ponad 32 km/h.

Oczywiście urzędnicy próbują się bronić, że robią co mogą, żeby zmniejszyć korki. W zasadzie brakuje jeszcze tylko wypowiedzi rzecznika magistratu (p. Pawła Czumy – przyp. aut.), że dane są „historyczne”. Tymczasem widać jak na dłoni, że Wrocław od momentu otwarcia AOW dla ruchu samochodowego, padł ofiarą Paradoksu Downsa-Thomsona. Przekierowanie ruchu na nową autostradę i chwilowy spadek liczby samochodów w mieście przełożył się prawie niezauważalnie na średnią prędkość autobusów (aż o ok. 0,5 km/h). Z drugiej strony brak wyraźnej poprawy w komunikacji miejskiej (sądząc jako całość, nie doraźne półśrodki, typu nierozwinięty jeszcze ITS, T+) skłonił grupę niezdecydowanych użytkowników dróg do wyboru własnego auta jako środka transportu. Tym samym z miesiąca na miesiąc sytuacja na drogach wraca do stanu sprzed otwarcia AOW, a z komunikacji miejskiej rezygnuje już na zawsze kolejna ilość pasażerów. Na koniec artykułu, Katarzyna Kasprzak z wrocławskiego magistratu zapowiada, że:

Miasto ma się skupić na modernizacji komunikacji miejskiej. Oznacza to wygodniejsze i częstsze połączenia tramwajowe i autobusowe oraz dopracowanie inteligentnego systemu transportu, czyli uprzywilejowanie tramwajów.

Aż strach pomyśleć, jak będzie ta „modernizacja” wyglądać, przy jeszcze mniejszych, niż w tym roku, środkach przeznaczonych na komunikację miejską na 2012 rok. Czas najwyższy na poważne decyzje.

Źródło cytatów: http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35754,10841132,Stoimy_w_korkach___Wroclaw_jest_najgorszy_w_Polsce.html

blog comments powered by Disqus