Regulamin Forum
http://www.youtube.com/watch?v=-l9_aiKLWEY
PLK nie ma kasy, to mieszkańcy sami sobie zafundują nowe tory...
Oglądałem to w telewizji kilka dni temu. Faktycznie jest taka idea, ale reportaż zakończył się jakoś mgliście. Napotkani mieszkańcy są chętni. Teraz nie wiadomo co na to PKP PLK. Potencjalnie też są zainteresowani, ale nie wiadomo, czy nie będą robić problemów - gdy dojdzie do konkretów.
Co by nie gadać... wstyd. Żeby mieszkańcy sami szukali kasy i kombinowali jak by tu wyremontować szlak. A co robi zarząd PKP PLK ? :]
Znalazłem ciekawy artykuł dotyczący dawnej trasy linii kolejowej z Kłodzka przez Kudowę-Zdrój do Náchodu.
https://www.bazakolejowa.pl/~halski/przejscia/kudowa/kudowa.html
Posty tego autora zawierają wyłącznie jego prywatną opinię i obserwacje.
Czyli jednak sprawa nie jest jeszcze przesądzona na nie.
https://www.facebook.com/michalrado.mr/posts/1366002408859546?ref=embed_post
analizowaliśmy możliwości dalszego skrócenia czasu jazdy na linii nr 309 Kłodzko – Kudowa-Zdrój oraz jej przyszłego przedłużenia do czeskiego Náchodu
https://www.rynek-kolejowy.pl/wiadomosci/wicemarszalek-rado-o-pociagach-kudowa--nachod-124427.html
Z propozycją współpracy przy przedłużeniu linii 309 w kierunku Náchodu mieli wystąpić Czesi. Miałaby to być dobra inicjatywa dla obu przygranicznych miast. – W tym momencie ją analizujemy. To jest krótki odcinek, więc nie są to niewyobrażalne koszty czy niewyobrażalna inwestycja. Mogę powiedzieć, że pracujemy nad tym i trzeba czekać na efekty – powiedział wicemarszałek.Dariusz Wieczorkowski, prowadzący "Rozmowę", zapytał, czy wspomnianą inwestycję uda się zrealizować jeszcze w tej kadencji władz województwa. Samorządowiec zaznaczył, że do końca kadencji zostały cztery lata.
– Myślę, że jest to możliwe, ale nie chcę deklarować, że na pewno, bo różne rzeczy mogą zdarzyć się po drodze – zaznaczył wicemarszałek województwa dolnośląskiego.I dodał: – Zazwyczaj prace budowlane trwają tak naprawdę dwa lata. Kwestia oczywiście pozwoleń i całej, jak to mówię, papierologii. Linia może powstać, ale czy pociąg pojedzie, nie zagwarantuję.
Wskazywałoby to, że ok. 3,5-kilometrowy fragment na terenie Polski byłby pod administracją krajowego zarządcy infrastruktury kolejowej (PKP PLK), a nie Dolnośląskiej Służby Dróg i Kolei. Nie wiadomo też, czy planowany byłby jakiś nowy przystanek na tym odcinku, który na pewno poprawiłby dostępność kolei w mieście.
Posty tego autora zawierają wyłącznie jego prywatną opinię i obserwacje.



