Regulamin Forum
tak wyglądają niektóre fotele w MAN-ie NG 313 MZA Warszawa - autobus z 2001 roku, a więc niecałe 5 lat eksploatacji..
Stąd odnoszę wrażenie, że te plastikowe fotele w Jelczach M121M są jednak trwalsze, choć nie zawsze wygodne.... 😉
Posty wydzielone z tematu: "Jelcz M121M i jego siedzenia...". Admin J-31 😉
Jechałem wczoraj Solarisem po przejściu burzy wandalowej - skóra przy rzeźni, gdzie zaczynają się tylne siedzenia wyrwana, nie ma jej, doczepy do kasownika połamane, ale kasownik się trzyma. Siedziska foteli wymienione na inne i przy okazji tapicerka nie pasująca do niczego - ciemnozielona jak z dwudziestoletniej wersalki.
U nas w NG313 sytuacja z fotelami jest o niebo lepsza mimo tego samego wieku... Nie wiem jak to jest...
T'estimo Barça!
U nas w NG313 sytuacja z fotelami jest o niebo lepsza mimo tego samego wieku... Nie wiem jak to jest...
To nie wynika z wieku, ale z eksploatacji. Te fotele są wyżej i bardzo często są wycierane przez siadajacych pasażerów. Może dlatego są lepsze plastikowe fotele Astromala w M121. W tych fotelach większa część stanowi plastik... 😉
A Ty myślisz że u nas w NG313 wszyscy stoją ❓ :diabeł:
T'estimo Barça!
A Ty myślisz że u nas w NG313 wszyscy stoją ❓ :diabeł:
A wiadomo... 😆
To ja Cię uświadamiam że u nas wbrew pozorą ludzie używają przywileju siadania w Manach NG313 z MPK Kraków
T'estimo Barça!
Siedzenia w NG313 z Krakowa nie są zniszczone, choć autobusy już mają parę lat.
Dokładnie nieco ponad 4
T'estimo Barça!
To ja Cię uświadamiam że u nas wbrew pozorą ludzie używają przywileju siadania w Manach NG313 z MPK Kraków
Ok. ¯artowałem. 😉
Trudno mi powiedzieć, dlaczego w wielu warszawskich NG313 fotele są tak zniszczone, a w krakowskich nie. Zresztą nie we wszystkich NG313 tak wyglądają fotele. Może to zależy od jakości wykonania... 🙂
No nie wiem... A na pierwszy rzut oka wyglądają tak samo...
T'estimo Barça!
No nie wiem... A na pierwszy rzut oka wyglądają tak samo...
Zainstalowane fotele w warszawskich NG 313 wyglądają tak samo. Niczym się nie różnią.... 😉
To się nadaje do "Archiwum X" ❗
T'estimo Barça!
... Nie to tylko ociężali warszawiacy szorują o fotele :mruga: , albo cicha działalność jakiejś "piątej kolumny".... 😆
😆 Musicie tam przejść na diete 😉
T'estimo Barça!
W nowosądeckich NL 222 sytuacja z fotelami też nie jest najlepsza. Troche obić zostało wymienione na nowe , nie pasujące do całości. A przyczyna ? Zapewne wandalizm i naturalne niszczenie się materiału...
W nowosądeckich NL 222 sytuacja z fotelami też nie jest najlepsza. Troche obić zostało wymienione na nowe , nie pasujące do całości. A przyczyna ? Zapewne wandalizm i naturalne niszczenie się materiału...
Uff. Dziękuję. A już się wystraszyłem, że tylko w warszawiacy są tak ociężali.... 😆
Szanowni Państwo - trochę matematyki:
Wysoko podniesiony fotel + obicie z materiału + gąbka + ociężałość pasażerów = podarty fotel
Jeśli ten "pasztet" podzielimy przez średni wiek eksplotacji , to wyjdzie nam
:strzałka: szczególnie podarty jest brzeg fotela... :smile2:
A My znamy ten problem... :smile2:
[ Dodano: 2005-05-23, 10:06 ]
😆 Musicie tam przejść na diete 😉
... ale my już mamy diety... poselskie... :diabeł:
Co ma do rzeczy ociężałość do podartych foteli? Ja bym tu inną matematykę wprowadził (związaną z biologią i fizyką ;p):
młody człowiek + głupota umysłowa + nóż w ręce = podarty fotel
Co ma do rzeczy ociężałość do podartych foteli? Ja bym tu inną matematykę wprowadził (związaną z biologią i fizyką ;p):
młody człowiek + głupota umysłowa + nóż w ręce = podarty fotel
Tak to też prawda. 😀
Jednak też i eksploatacja. Voy zwróć uwagę na zdjęcie (Patrz pierwszy post) - to nie jest celowa robota. To jest po prostu rozdarcie.... 😉
Mi tak kot podarł obicie od fotela. Poza tym jak ociężałość ma na to wpływ?? Jakby ktoś był ciężki to by się fotel ułamał, ale to też musiałby być jakiś straszny słoń. Przecież takie fotele do komunikacji miejskiej muszą wytrzymać duże ciężary pasażerów. To jest ewidentnie celowe podarcie albo zahaczenie jakimś ostrym elementem o tą tapicerkę.
Poza tym zdjęcie na amfiteatrze - miejsce najbardziej podatne na takie zniszczenia.
Tak, nie twierdzę inaczej - to może być robota wandali. Zgadza się. Jednak też z drugiej strony, jeśli dany autobus jeździ po mieście przez 4 lata (a czasami więcej), i codziennie kilkadziesiąt osób obetrze się o obicie fotela (np. sztruksem albo dżinsem z nitami), to siłą rzeczy nie ma takiego materiału, który by to wytrzymał.... :mruga:
Jest, w Krakowskim MPK w NG313 😉
T'estimo Barça!
Jest, w Krakowskim MPK w NG313 😉
To poczekaj, jeszcze rok - dwa... :mruga:
... i wtedy zobaczymy jak bardzo zniszczone będą fotele w krakowskich NG313... 😉
Nie ma sprawy - poczekam i zdam relacje 😉
T'estimo Barça!
Trudno mi powiedzieć, dlaczego w wielu warszawskich NG313 fotele są tak zniszczone, a w krakowskich nie. Zresztą nie we wszystkich NG313 tak wyglądają fotele. Może to zależy od jakości wykonania... 🙂
Ktoś trafił na a nie inny egzemplarz gdzie to gorzej wyglądalo i sieje już panikę.



