Regulamin Forum
Świadomość ludzi o ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Świadomość ludzi o komunikacji trolejbusowej

No właśnie. Jak to z tym jest? Osobiście, nie tylko jako miłośnika, ale również jako mieszkańca miasta, przeraża mnie fakt, jaki wizerunek nowoczesnej komunikacji trolejbusowej jest kreowany i jaką w ogóle świadomość o niej mają ludzie. Zapomina się często o tym, że jakość życia w mieście zależy m.in. od ekologiczności transportu zbiorowego.

Tydzień temu brałem udział w ankietowaniu ludzi w ramach projektu Trolly ( http://www.trolley-project.eu/ ). Jednym z pytań w ankiecie było: proszę ocenić w skali 1-5 poszczególne aspekty komunikacji trolejbusowej, jednym z aspektów była ekologia. Kilka osób przyznało 1. W pewnym momencie nie wytrzymałem i spytałem, czemu 1? Kobieta na to: "No, gdyby jeszcze te całe trajtki jeździły na gaz, to może i byłoby lepiej, ale tak...".

Nadal panuje mit, jakoby trolejbusy są wolne, głośne, awaryjne, wyposażone w ciągle spadające szelki i zależne całkowicie od sieci trakcyjnej. Unijny projekt Trolley, którego Gdynia jest jednym z partnerów ma to zmienić, czy się uda? Nie wiem.

Dziś wpadła w moje ręce Encyklopedia Gdyni. Sami spójrzcie: . Już nie mówię o Mercedesach Trollino, czy pierwszym trolejbusie z 1900 r., tylko o tym, jaki wizerunek trolków kształtuje książka, która powinna być przecież zbiorem najbardziej obiektywnych prawd i faktów.

Moim zdaniem udział trolejbusów w komunikacji miejskiej powinien być promowany w każdym mieście, w którym takowe jeżdżą. Tylko co z tego, skoro niedługo znajdą się kolejne "rzetelne" encyklopedie? Jakie środki promocji komunikacji trolejbusowej byłyby najlepsze?

Całe szczęście, że jest taka akcja jak "Mamo, tato, wybieram ekotransport!" (szczegóły: http://wybieramekotransport.pl ), na której temat nie będę się już rozwijał (i tak już chyba przeciągam :P) Ludzie powinni wyjść z cienia PRLowskich trolejbusów. Tylko właśnie: jak to zrobić?


Cytat
Rozpoczynający temat Opublikowano : 30.10.2010 12:26
J-31
 J-31
Administrator

Klenio, ja bym się o zwykłych ludzi nie martwił. Bo dla zwykłego szarego mieszkańca Gdyni - to nie ma znaczenia, czy na linii np. 21 przyjedzie trolejbus, autobus na gaz, czy jakiś inny "Mercedes Trollino" ( 😆 ).

Dla zwykłego zjadacza chleba ma znaczenie by jakiś pojazd przyjechał zgodnie z rozkładem. I by w nim było czysto, miło i wygodnie :mruga:

Ja bym się raczej martwił o decydentów. To od nich zależy, czy Gdynia będzie rozwijać nadal sieć trolejbusową. I czy znajdą się na to środki. 😉

Natomiast to, że jakaś kobita uważa, że "trolejbus na gaz byłby lepsiejszy od tego na prund i elepstryczność" ( :retard: ). Ja bym się takimi tekstami nie przejmował 😉


OdpowiedzCytat
Opublikowano : 30.10.2010 14:58

Jestem chory, mam gorączkę, źle sformułowałem post 😀

To był przykład. Trzeba pamiętać, że niejednokrotnie to mieszkańcy mają wpływ na sprawy miasta, dlatego komunikacja trolejbusowa w Gdyni otarła się już 2 razy o likwidację.

Porównuję to do innych krajów, gdzie ludzie wręcz sami chcą wprowadzać/rozbudowywać sieć.

Sam problem nie dotyczy tylko trolejbusów jako takich. Ludzie poprzez wizerunek trolejbusów wolnych itd. wolą samochód (takie padały wyniki w ankiecie: wypowiedź pana: "Bo w samochodzie szelki nie spadają, dlatego jeżdżę autem"). I to nie jest myśl jednej osoby, tylko całej rzeszy osób. Sama sprawa dotyczy bardziej nawyków komunikacyjnych ludzi, które przydałoby się zmienić.

Swoją drogą to jest śmieszne: jedzie sobie facet do pracy samochodem, ma 2 km, stoi w korku, jedzie 2 godz. i jeszcze narzeka, że tłok na drodze 😉


OdpowiedzCytat
Rozpoczynający temat Opublikowano : 30.10.2010 16:11
Esteban Martinez
Ikarus 280

jakość życia w mieście zależy m.in. od ekologiczności transportu zbiorowego.

Nie.

Kobieta na to: "No, gdyby jeszcze te całe trajtki jeździły na gaz, to może i byłoby lepiej, ale tak...".

I miała rację. Przy pozyskiwaniu i użytkowaniu CNG raczej nie dzieje się nic złego środowisku, a prąd w Polsce pozyskuje się głównie z mało ekologicznych źródeł typu węgiel i trolejbus zamiast truć Gdynię, truje Bełchatów albo inny Konin.

Tylko co z tego, skoro niedługo znajdą się kolejne "rzetelne" encyklopedie?

Ona wogóle dziwna jest jakaś, bo najpierw piszą że trajtki dobre, a potem że nie

Jakie środki promocji komunikacji trolejbusowej byłyby najlepsze?

Takie, jak każdej innej komunikacji

Całe szczęście, że jest taka akcja jak "Mamo, tato, wybieram ekotransport!" (szczegóły: http://wybieramekotransport.pl ), na której temat nie będę się już rozwija

Przecież ona jest kompletnie bez sensu

Bo dla zwykłego szarego mieszkańca Gdyni - to nie ma znaczenia, czy na linii np. 21 przyjedzie trolejbus, autobus na gaz, czy jakiś inny "Mercedes Trollino" ( ).

A trolejbus nie jest wygodniejszy?

[ Dodano: 30 Paź 2010 14:18 ]

takie padały wyniki w ankiecie: wypowiedź pana: "Bo w samochodzie szelki nie spadają, dlatego jeżdżę autem

A może rzeczywiście trzebaby coś zrobić, żeby tak nie spadały?


OdpowiedzCytat
Opublikowano : 30.10.2010 16:17

Oj parę spraw tu mi się nie zgadza. CNG również w pewnym stopniu zatruwa środowisko. Małym, bo małym, ale jednak. Pamiętajmy, że prąd co prawda jest wytwarzany w Polsce w sposób taki, jaki jest, ale dzięki zastosowaniu filtrów na elektrowniach to naprawdę jest nie aż tak duże zanieczyszczanie, jak przy obróbce paliw (miałem na fizie niedawno, to jestem mądry :D).

To, że ta encyklopedia jest dziwna, to racja. Tam bardzo dużo haseł jest mocno spaczonych.

Czemu akcja "Mamo, tato..." jest bez sensu? Skoro nie da się kształtować odpowiednich postaw u ludzi w... sile wieku, to trzeba ukierunkowywać odpowiednio młode pokolenie.

Co do wygody - zgadzam się. Głównie poprzez szybkość i niski poziom hałasu.

Co do wypowiedzi, że jakość życia w mieście nie zależy od ekologiczności KM, tu się nie zgodzę. Wolę, aby pod oknami jechał mi cichy i czysty (pod względem spalin) ST 12T, aniżeli nawet jakiś Jelczo-Mercedes, których w Gdyni pełno: głośny i jeszcze przez okno wącham aromaty z jego rury wydechowej. A nie tylko ja mieszkam w takim miejscu, gdzie pod oknem przejeżdża kilka linii trolejbusowych i autobusowych.

Co do spadania szelek, to dzięki wymianie butów w pantografach, nowej konstrukcji całych pantografów oraz lepszej technice wieszania sieci i montowania osprzętu elektrycznego na niej, wypałowania są naprawdę rzadkością. Obrazek trolejbusu, gdzie kierowca stoi na środku ulicy i próbuje założyć patyki to tak naprawdę "gatunek na wymarciu". Nawet zwrotnice (sama ich nazwa: "szybkobieżne") umożliwiają przejazdy przez nie bez konieczności redukowania prędkości tak drastycznie, jak miało to miejsce jeszcze 10 lat temu.


OdpowiedzCytat
Rozpoczynający temat Opublikowano : 30.10.2010 16:23
Esteban Martinez
Ikarus 280

To, że ta encyklopedia jest dziwna, to racja. Tam bardzo dużo haseł jest mocno spaczonych.

Więc nie ma się czym przejmować.

Oj parę spraw tu mi się nie zgadza. CNG również w pewnym stopniu zatruwa środowisko. Małym, bo małym, ale jednak. Pamiętajmy, że prąd co prawda jest wytwarzany w Polsce w sposób taki, jaki jest, ale dzięki zastosowaniu filtrów na elektrowniach to naprawdę jest nie aż tak duże zanieczyszczanie, jak przy obróbce paliw (miałem na fizie niedawno, to jestem mądry ).

Może po prostu ta baba i inni znają się tak jak ja 😀

Czemu akca "Mamo, tato..." jest bez sensu? Skoro nie da się kształtować odpowiednich postaw u ludzi w... sile wieku, to trzeba ukierunkowywać odpowiednio młode pokolenie.

,,Młode pokolenie" jest na to wszystko jeszcze o wiele za młode, i tak jeszcze długo będą jeździć zbiorkomem, bo nie bardzo mogą niczym innym albo rodzice będą wozić je służbowym Fordem Focusem na tenisa ziemnego, pływanie, francuski i fortepian, co spowoduje u nich ADHD i zaburzenia relacji interpersonalnych, po czym zostaną korporacyjnymi wyrobnikami i po robocie nie będą mieli siły nawet biletu sobie kupić, a ty byś jeszcze chciał żeby na trolejbus czekali. Reszcie zaś należy zapewnić tak dobrą jakość zbiorkomu, żeby używanie go po dorośnięciu opłacało im się dalej, a nie jakieś durne kolorowanki.

się nie zgodzę. Wolę, aby pod oknami jechał mi cichy i czysty (pod względem spalin) ST 12T, aniżeli nawet jakiś Jelczo-Mercedes, których w Gdyni pełno: głośny i jeszcze przez okno wącham aromaty z jego rury wydechowej. A nie tylko ja mieszkam w takim miejscu, gdzie pod oknem przejeżdża kilka linii trolejbusowych i autobusowych.

A samochody ci pod oknem nie jeżdżą? Bo myślę, że to one raczej hałasują najwięcej.

Co do spadania szelek, to dzięki wymianie butów w pantografach, nowej konstrukcji całych pantografów oraz lepszej technice wieszania sieci i montowania osprzętu elektrycznego na niej, wypałowania są naprawdę rzadkością. Obrazek trolejbusu, gdzie kierowca stoi na środku ulicy i próbuje założyć patyki to tak naprawdę "gatunek na wymarciu". Nawet zwrotnice (sama ich nazwa: "szybkobieżne") umożliwiają przejazdy przez nie bez konieczności redukowania prędkości tak drastycznie, jak miało to miejsce jeszcze 10 lat temu.

No to żaden problem, ludzie się przyzwyczają do niespadania w koncu


OdpowiedzCytat
Opublikowano : 30.10.2010 16:45
Amalio
Ikarus 280

Co do spadania szelek, to dzięki wymianie butów w pantografach, nowej konstrukcji całych pantografów oraz lepszej technice wieszania sieci i montowania osprzętu elektrycznego na niej, wypałowania są naprawdę rzadkością. .

O proszę. A wiesz jaki jest z tego morał ❓ ¯e trolejbus, to to samo co autobus, ale ma dodatkowy osprzęt i potrzebuje dodatkowej infrastruktury by móc funkcjonować co równa się wyższym kosztom.
Nie będę się rozwodził nad tym co jest bardziej ekologiczne (produkcja paliwa czy prądy), ale tylko mała część elektrowni w Polsce może poszczycić się spełnianiem najwyższych standardów unijnych co czyni produkcję prądu z takich, a nie innych źródeł pomyłką.
Elektrownie wiatrowe, słoneczne i może kiedyś atomowe. Wtedy będzie można gadać o wyższości prądu nad ropą. A tak czy inaczej trolejbusy są droższe w utrzymaniu od autobusów, a są z grubsza tym samym, więc jak dla mnie albo autobus albo tramwaj.
I gdybym sam został kiedyś prezydentem takiej Gdyni, to za mojej kadencji trolejbusy z tego miasta by znikły.


Tory na tiry!

OdpowiedzCytat
Opublikowano : 30.10.2010 16:54

,Młode pokolenie" jest na to wszystko jeszcze o wiele za młode, i tak jeszcze długo będą jeździć zbiorkomem, bo nie bardzo mogą niczym innym albo rodzice będą wozić je służbowym Fordem Focusem na tenisa ziemnego, pływanie, francuski i fortepian, co spowoduje u nich ADHD i zaburzenia relacji interpersonalnych, po czym zostaną korporacyjnymi wyrobnikami i po robocie nie będą mieli siły nawet biletu sobie kupić, a ty byś jeszcze chciał żeby na trolejbus czekali. Reszcie zaś należy zapewnić tak dobrą jakość zbiorkomu, żeby używanie go po dorośnięciu opłacało im się dalej, a nie jakieś durne kolorowanki.

Będę wredny i powiem, że jestem w liceum o profilu psychologicznym i pod tym względem też parę spraw mi się nie zgadza, ale nie będę już się mądrzył 😀

Co do dzieciaków, to kiedy, jak nie od najmłodszych lat kreować w nich odpowiednie postawy? Ja nie mówię, że mają czekać na trolejbus. Akcja ta podoba mi się dlatego, bo na lekcjach w szkole dzieci zwracają uwagę na to, że jazda do pracy samochodem jest największą głupotą z możliwych, jeżeli warunki tej pracy tego nie wymagają. Jeżeli dzieci się o tym dowiedzą (no, może nie w takim języku ;)), to już ukształtują w sobie pewne postawy na przyszłość. Nawet jak rodzicie Focusem czy czym tam innym wożą je teraz, to może same dzieci nawet wpłyną na rodziców.

Co do jazdy do pracy samochodem, to zrobię małą dygresję: ostatnio na lekcji rozmawialiśmy o jakości życia w mieście. Moja wypowiedź była taka, że debilizmem i skończonym idiotyzmem (dokładnie takich słów użyłem) jest jazda do pracy oddalonej od domu o 3 km samochodem. Okazało się, że nauczyciel właśnie tak postępuje, ale ostatnio nie widuję jego wozu na parkingu 😉

O proszę. A wiesz jaki jest z tego morał ¯e trolejbus, to to samo co autobus, ale ma dodatkowy osprzęt i potrzebuje dodatkowej infrastruktury by móc funkcjonować co równa się wyższym kosztom.
Nie będę się rozwodził nad tym co jest bardziej ekologiczne (produkcja paliwa czy prądy), ale tylko mała część elektrowni w Polsce może poszczycić się spełnianiem najwyższych standardów unijnych co czyni produkcję prądu z takich, a nie innych źródeł pomyłką.
Elektrownie wiatrowe, słoneczne i może kiedyś atomowe. Wtedy będzie można gadać o wyższości prądu nad ropą. A tak czy inaczej trolejbusy są droższe w utrzymaniu od autobusów, a są z grubsza tym samym, więc jak dla mnie albo autobus albo tramwaj.
I gdybym sam został kiedyś prezydentem takiej Gdyni, to za mojej kadencji trolejbusy z tego miasta by znikły

Oj troszkę się zagalopowaliśmy. Ok, koszt infrastruktury jest wysoki, ale porównajmy sobie cenę wozokilometra trolejbusu i autobusu przy założeniu gdyńskim (czyli dużo pojazdów z możliwością hamowania rekuperacyjnego). Ponadto żywotność takiego trolejbusu jest o wiele dłuższa niż autobusu (niektórzy mechanicy nawet mówią, że trolejbusu nie da się dobić: wymienić łożyska i śmiga przez kolejnych x-dziesiąt lat). Obecnie trolejbusy są promowane jako ten najlepszy środek transportu dla miast, zainteresowanych zapraszam m.in. na stronę projektu Trolley, gdzie są również dokładne dane i argumenty. Mowa, że trolejbusy należy pożegnać świadczy tylko o braku podstawowych wiadomości na ich temat.

Zarówno z punktu widzenia ekonomicznego jak i praktycznego przewyższają autobusy. No, minusem może jest mobilność, ale baterie/agregaty diesla i ten problem rozwiązują.

Myślę, że gdyby trolejbusy faktycznie były takie beznadziejne, to tak wiele europejskich miast nie myślałoby obecnie o ich reaktywacji/wprowadzeniu do KM: Leipzig, Leeds, Edingburgh, Helsinki, Cremona, Barquisimeto, Verona, Vincenza, Avellino, Pescara.


OdpowiedzCytat
Rozpoczynający temat Opublikowano : 30.10.2010 16:54
Esteban Martinez
Ikarus 280

Elektrownie wiatrowe, słoneczne i może kiedyś atomowe

Wiatrowe i słoneczne są za mało wydajne żeby się opłacały, natomiast Polsce bardzo przydałaby się elektrownia atomowa, ale nie można jej postawić bo zanieczyszczenia, Czarnobyl i tak dalej

trolejbusy są droższe w utrzymaniu od autobusów, a są z grubsza tym samym, więc jak dla mnie albo autobus albo tramwaj

Nie.

¯e trolejbus, to to samo co autobus, ale ma dodatkowy osprzęt i potrzebuje dodatkowej infrastruktury by móc funkcjonować co równa się wyższym kosztom.

Nie.
Jechałeś wogóle kiedyś jakimś środkiem komunikacji zbiorowej na literę ,,T"? Bo ja jeżdżę teraz tramwajami, co pozwala mi się domyśleć, w czym trolejbusy są lepsze od autobusów.

Co do dzieciaków, to kiedy, jak nie od najmłodszych lat kreować w nich odpowiednie postawy? Ja nie mówię, że mają czekać na trolejbus. Akcja ta podoba mi się dlatego, bo na lekcjach w szkole dzieci zwracają uwagę na to, że jazda do pracy samochodem jest największą głupotą z możliwych, jeżeli warunki tej pracy tego nie wymagają. Jeżeli dzieci się o tym dowiedzą (no, może nie w takim języku ), to już ukształtują w sobie pewne postawy na przyszłość.

Mimo wszystko wątpię, czy to im je odpowiednio mocno ukształtuje. Zwłaszcza że dzieci na etapie kolorowanek i innych takich po prostu są chyba za małe na to.

Nawet jak rodzicie Focusem czy czym tam innym wożą je teraz, to może same dzieci nawet wpłyną na rodziców

Nie sądzę.

Moja wypowiedź była taka, że debilizmem i skończonym idiotyzmem (dokładnie takich słów użyłem)

Ależ ty słów używasz. W LO też mówiłem ciekawe rzeczy, ale nie tymi słowy

Obecnie trolejbusy są promowane jako ten najlepszy środek transportu dla miast

Najlepszy jest tramwaj

[ Dodano: 30 Paź 2010 15:18 ]

jazda do pracy oddalonej od domu o 3 km samochodem

Właśnie sprawdziłem na mapie moje płockie miejsce zamieszkania i wyszło mi, że w jedną stronę by mi się bardzo na tą odległość samochód opłacał. Ale tam nie ma raczej niczego, gdzie możnaby pracować i jechałbym w przeciwpotoku


OdpowiedzCytat
Opublikowano : 30.10.2010 17:17

Czy tramwaj jest najlepszy - można polemizować. Na pewno lepszy niż autobus, ale tu z kolei mamy problem pojemnościowy, jak rozumiem. Więc jako kontrkandydata mogę przedstawić trolejbus w postaci metrobusa. Pojemność również bardzo duża, a torów budować nie trzeba.

Co do dzieci, to przedstawienie im w odpowiedni sposób pewnych zagadnień pozwala na to, że w przyszłości rozumieją one świat pod takim właśnie kątem. Dziecko w wieku wczesnoszkolnym bardzo przyswaja dużo faktów, gdyż nauczyciel=autorytet. Takie sposoby postrzegania otoczenia zostają najczęściej na zawsze, choć nie w 100%. Nawet jeżeli nie pamięta do końca, albo nawet w ogóle tego, co było w szkole (mowa oczywiście o nawykach i kształtowaniu osobowości, a nie o tabliczce mnożenia) to pewne idee zostają w podświadomości, która to ma dalej wpływ na nasze decyzje w życiu codziennym 😉

Z innej beczki: czy Wam się ten temat też w dziwny sposób "rozjeżdża" po całym monitorze?


OdpowiedzCytat
Rozpoczynający temat Opublikowano : 30.10.2010 17:23
Esteban Martinez
Ikarus 280

Więc jako kontrkandydata mogę przedstawić trolejbus w postaci metrobusa. Pojemność również bardzo duża, a torów budować nie trzeba.

Jakby to było dobre, to by w Europie to robili

nauczyciel=autorytet.

Chyba nie w dzisiejszych czasach


OdpowiedzCytat
Opublikowano : 30.10.2010 18:01

Co do autorytetu to zależy od wieku dziecka.

A co do Europy to jest kilka miast, które to stosują. Nie chce mi się teraz ich wyszukiwać, ale na pewno Genewa jest jednym z nich.

Idąc tym tokiem rozumowania, że gdyby to było dobre, to by w Europie stosowali, można powiedzieć, że system Park&Ride jest beznadziejny! Przecież gdyby to było dobre, to w całej Polsce byłyby takie rozwiązania, a przecież policzyć można ich ilość w naszym kraju na palcach połowy jednej ręki.


OdpowiedzCytat
Rozpoczynający temat Opublikowano : 30.10.2010 18:08
Esteban Martinez
Ikarus 280

Jest w Berlinie nawet, ale między metrobusem ze specjalnym taborem, infrastrukturą etc. a linią, która po prostu jest tak oznakowana

[ Dodano: 30 Paź 2010 16:44 ]

Idąc tym tokiem rozumowania, że gdyby to było dobre, to by w Europie stosowali, można powiedzieć, że system Park&Ride jest beznadziejny! Przecież gdyby to było dobre, to w całej Polsce byłyby takie rozwiązania, a przecież policzyć można ich ilość w naszym kraju na palcach połowy jednej ręki.

Nie wszystko, co jest w Europie i jest dobre, jest w Polsce.


OdpowiedzCytat
Opublikowano : 30.10.2010 18:42

Nie można oceniać danego rozwiązania patrząc jedynie na aspekt, czy jest to popularnie stosowane.


OdpowiedzCytat
Rozpoczynający temat Opublikowano : 30.10.2010 18:50
J-31
 J-31
Administrator

Elektrownie wiatrowe, słoneczne i może kiedyś atomowe. Wtedy będzie można gadać o wyższości prądu nad ropą. A tak czy inaczej trolejbusy są droższe w utrzymaniu od autobusów, a są z grubsza tym samym, więc jak dla mnie albo autobus albo tramwaj.

No dobra, ale tramwaj potrzebuje jednak więcej elementów infrastruktury, bo przecież trzeba jeszcze wybudować torowisko. A po za tym sumie tramwaj też potrzebuje prądu móc się poruszać... czyli znów wracamy do zagadnienia trujących elektrowni węglowych 😉

Co nie oznacza, iż twierdzę, że tramwaj jest "zły". Bo nie jest, ale w kwestii likwidacji trolejbusów w Gdyni, jednak bym protestował 😉


OdpowiedzCytat
Opublikowano : 30.10.2010 19:31
Ikarus 280

Jakby to było dobre, to by w Europie to robili

Nie wszystko, co jest w Europie i jest dobre, jest w Polsce.

Nie wszystko co w Europie jest dobre.


Mój poprzedni nick to KKS. Ponieważ wszystkie nicki, które sugerowałem były według administracji za długie postanowiłem użyć krótkiego nicka na cześć naszego moderatora z Dolnego Śląska.

OdpowiedzCytat
Opublikowano : 30.10.2010 19:53
ep40
 ep40
MAN Lion's City

A co do Europy to jest kilka miast, które to stosują. Nie chce mi się teraz ich wyszukiwać, ale na pewno Genewa jest jednym z nich.

Na pewno poza Genewą, trolejbusy dwuprzegubowe (Hessa) są w Zurychu i Lucernie.


OdpowiedzCytat
Opublikowano : 30.10.2010 20:23
Amalio
Ikarus 280

No dobra, ale tramwaj potrzebuje jednak więcej elementów infrastruktury, bo przecież trzeba jeszcze wybudować torowisko. A po za tym sumie tramwaj też potrzebuje prądu móc się poruszać... czyli znów wracamy do zagadnienia trujących elektrowni węglowych 😉

Gdyby było tak jak piszesz, to jeździłbyś Mercedesami Capacity i Van Hoolami AGG zamiast Swingów. A czemu tak nie jest ❓ No cóż - autobusy są ponoć mniej pojemne i z czego pamiętam pisałeś ongiś, że takie pojazdy jak Capacity wymagają lepsiejszych dróg. Wniosek ❓ Przyczepienie do dachu autobusu dwóch pał niczego nie zmieni.
Przy dużych potokach tramwaj jest lepszym rozwiązaniem od autobusu. Tym samym trolejbus stanowi bezsensowne połączenie pojemności autobusu i mobilności tramwaju. I żaden tam generatorek czy bateryjki tego nie zmienią, bo nie dadzą mu ogromnego zasięgu, a dochodzi kolejny element który podlega konserwacji(silnik) lub wymianie(baterie).

Cała infrastruktura kosztuje krocie i zwraca się po wielu latach przy suchym, teoretycznym założeniu, że nic się nie zepsuje lub nie zostanie uszkodzone w tak zwanym międzyczasie.

Dlatego w dużych miastach stawia się na budowę lub rozbudowę sieci tramwajowej która jest w stanie odebrać duże potoki i dlatego ma większy sens, a w mniejszych miastach pozostaje się przy uniwersalnych autobusach.


Tory na tiry!

OdpowiedzCytat
Opublikowano : 30.10.2010 21:31

Zacytuję to, co napisałem parę postów wcześniej: Myślę, że gdyby trolejbusy faktycznie były takie beznadziejne, to tak wiele europejskich miast nie myślałoby obecnie o ich reaktywacji/wprowadzeniu do KM: Leipzig, Leeds, Edingburgh, Helsinki, Cremona, Barquisimeto, Verona, Vincenza, Avellino, Pescara. To są małe miasta?

Nie jest założeniem teoretycznym, że kasa się zwróci. Nie chcę pisać, jak stosunek wozokilometra trolejbusu do autobusu wygląda w Gdyni, nie pamiętam-nie chcę kłamać i zmyślać. Są to jednak różnice kilkunastu groszy. Niby nic, ale w skali roku... Poza tym autobus, nie ukrywajmy, to trochę wibrator, dlatego serwisowanie ma się tu na większą skalę=większe koszty niż w przypadku serwisowania trolejbusu.

Tramwaj - jasne. Rzecz fajna. Ale to jednak nie ja wymyśliłem to, że trolejbusy są najlepszym rozwiązaniem dla miast, tylko ludzie wykształceni, bodajże Francuzi.

Co do mobilności - przy diesel agregacie nie ustępuje autobusom. Poza tym z założenia trolejbus porusza się pod siecią, a nie na bateriach czy agregatach.

Cały czas dyskutujemy o kosztach wewnętrznych, zapominając o zewnętrznych, które są może nawet ważniejsze od tych pierwszych.


OdpowiedzCytat
Rozpoczynający temat Opublikowano : 30.10.2010 21:45
Ikarus 280

Poza tym autobus, nie ukrywajmy, to trochę wibrator, dlatego serwisowanie ma się tu na większą skalę=większe koszty niż w przypadku serwisowania trolejbusu.

:o: Nie za bardzo zrozumiałem porównanie.

Co do mobilności - przy diesel agregacie nie ustępuje autobusom.

I żaden tam generatorek czy bateryjki tego nie zmienią, bo nie dadzą mu ogromnego zasięgu

No i za chwilę sam sobie przeczysz:

Poza tym z założenia trolejbus porusza się pod siecią, a nie na bateriach czy agregatach.


Mój poprzedni nick to KKS. Ponieważ wszystkie nicki, które sugerowałem były według administracji za długie postanowiłem użyć krótkiego nicka na cześć naszego moderatora z Dolnego Śląska.

OdpowiedzCytat
Opublikowano : 30.10.2010 22:22
Amalio
Ikarus 280

Zacytuję to, co napisałem parę postów wcześniej: Myślę, że gdyby trolejbusy faktycznie były takie beznadziejne, to tak wiele europejskich miast nie myślałoby obecnie o ich reaktywacji/wprowadzeniu do KM: Leipzig, Leeds, Edingburgh, Helsinki, Cremona, Barquisimeto, Verona, Vincenza, Avellino, Pescara. To są małe miasta?

Po pierwsze, to wielu miastom się wiele rzeczy marzyło, w Polsce głównie przed wyborami.
Trolejbusy, tramwaje, metra, ba - w Lublinie nawet kolejka podwieszana.
A czy na przykład Gent to małe miasto ❓ Tam ostatnia linia trolejbusowa została wycięta w zeszłym roku. Nie było sensu tego ciągnąć, bo w mieście są zarówno autobusy jak i tramwaje.
Chwilę wcześniej doszliśmy do wniosku, że nie wszystko co jest na zachodzie musi być dobre. No więc dlaczego brać pod uwagę te Twoje miasta ❓ :chytry: Z założenia, bo temat jest o superowości trolejbusów ❓ Nie mówiąc, że tych sieci tam nie ma i nie wiadomo czy powstaną. Jest z resztą napisane, że te miasta "dyskutują/rozważają" na temat uruchomienia trolejbusów. No gdybać, to każdy sobie może :chytry: I wcale nie będzie to nic dziwnego jeśli co poniektórym wyjdzie, że to się nie opłaci.
A po za tym, to tak Avellino czy Cremona to są małe miasta, bo chyba nie będziemy rozważać sensu budowy trolejbusów w małych miasteczkach czy wioskach. Pescara i Vicenza (a nie Vincenza) do gigantów również nie należą.

Poza tym z założenia trolejbus porusza się pod siecią, a nie na bateriach czy agregatach.

I dlatego są do dupy i przy każdym większym zamieszaniu i tak miasto jest uzależnione od autobusów.

Ale to jednak nie ja wymyśliłem to, że trolejbusy są najlepszym rozwiązaniem dla miast, tylko ludzie wykształceni

No argument taki, że (mówiąc delikatnie) normalnie mucha nie siada ❗


Tory na tiry!

OdpowiedzCytat
Opublikowano : 30.10.2010 22:26

Dobra, dość:
Czuję, że prędzej się pozabijamy niż wypracujemy wspólne stanowisko 😉 Więc wnoszę propozycję obiektywnej oceny poszczególnych środków komunikacji miejskiej (żeby nie było, że jakieś sympatie czy coś, kolejność alfabetyczna):
autobus: stosunkowo niski koszt zakupu, łatwość eksploatacji - nie wymaga specjalnej infrastruktury. Przy zastosowaniu norm EURO X, lub CNG stosunkowo ekologiczny. Jako wady można wymienić na pewno zanieczyszczanie środowiska, w którym jeździ, głośność, wibracje. Dobry dla miast, które chcą niewielkimi kosztami zapewnić dobrze zorganizowaną komunikację miejską.
tramwaj: wyższy koszt zakupu oraz wprowadzenia do eksploatacji od zera. Wymaga specjalnej infrastruktury, jednak często wydzielone torowisko zapewnia szybki przejazd przez zakorkowane miasto. Napędzany energią elektryczną, więc jest ekologiczny. Dobry dla miast mających terenową możliwość wybudowania torowiska, w których ilość pasażerów jest duża. Jako wady można wymienić problemy przy różnego rodzaju awariach (zablokowanie torowiska), mała mobilność, konieczność budowy nowych, przynajmniej prowizorycznych torów w czasie objazdów lub kierowanie tramwaju innymi torami, już istniejącymi, niejednokrotnie o wiele dłuższą trasą. Dochodzą koszty serwisowania nie tylko taboru, ale także infrastruktury. Dzięki zastosowaniu w nowych pojazdach hamowania rekuperacyjnego i energooszczędnego napędu koszty eksploatacyjne mniejsze niż przy autobusach.
trolejbus: wyższy koszt zakupu, niz w przypadku autobusu oraz wprowadzenia do eksploatacji od zera.Wymaga specjalnej infrastruktury, jednak mniejszej i tańszej niż tramwaj. Dobry dla miast bez możliwości terenowej wprowadzenia tramwaju, jednak chcących posiadać ekologiczny środek transportu miejskiego. Przy zastosowaniu nowoczesnych rozwiązań trakcyjnych prędkość eksploatacyjna jest wyższa od prędkości eksploatacyjnej autobusu. Dzięki zastosowaniu w nowych pojazdach systemu jazdy niezależnej nie są dla nich problemem objazdy, nie blokują też ulicy przy braku napięcia w sieci. Nie produkuje wibracji, jest lżejszy od autobusu i o wiele cichszy. Koszty serwisowania taboru są więc mniejsze, jednak dochodzą koszty eksploatacji infrastruktury. Dzięki zastosowaniu w nowych pojazdach hamowania rekuperacyjnego i energooszczędnego napędu koszty eksploatacyjne są mniejsze niż przy autobusach.

Jak widać: każdy ma swoje plusy i minusy, a jak jest ich wiele zależy jedynie od miasta, w którym rozpatrujemy rózne rozwiązania. Jakieś uwagi? 😉


OdpowiedzCytat
Rozpoczynający temat Opublikowano : 30.10.2010 22:28

"No, gdyby jeszcze te całe trajtki jeździły na gaz, to może i byłoby lepiej, ale tak..."

Tu chodzi o to, że ludzie czasem po prostu nie rozumieją/nie wiedzą, że trolejbus porusza się tylko i wyłącznie za pomocą silnika elektrycznego (raz miałem taki przypadek). Istoty takie sądzą, że te całe "szelki" są tylko jakimś kuriozalnym dodatkiem do całości, służącym nie wiadomo po co.

No, minusem może jest mobilność, ale baterie/agregaty diesla i ten problem rozwiązują.

Nie do końca minusem - silnik elektryczny ma przecież o wiele większą sprawność i o wiele lepsze przyspieszenie niż silnik spalinowy, więc pojazd nim napędzany jest o wiele zrywniejszy i tak (jeśli kierowca nie jest zaspany/gapowaty itp.) w korku może sobie bardzo dobrze radzić - tym bardziej, jeśli sieć jest zawieszona nad buspasem.

A tak czy inaczej trolejbusy są droższe w utrzymaniu od autobusów, a są z grubsza tym samym, więc jak dla mnie albo autobus albo tramwaj.

Droższe są przede wszystkim wtedy, gdy na utrzymaniu pozostaje np. jedna jedyna linia (vide warszawska 51/651). Przy obecnie drożejącym paliwie zasilanie elektryczne pojazdów drogowych jest całkowicie sensowne, tym bardziej, jeśli sieć takich połączeń jest w tak dużym stopniu rozwinięta, jak ma to miejsce w Gdyni. Wniosek: jeśli nie byłoby to nieopłacalne, trolejbusy oglądało by się już jedynie w muzeach.

Historia doskonale pokazuje ten przykład (Polska);
1. [1930] Trolejbus jako synteza tramwaju i autobusu, cud-miód, wynalazek Schiemanna, na prąd, a tańsze od tramwaju itd.
2. [1960-1970] Rozwija się komunikacja autobusowa, więc po co trolejbusy? Niepotrzebne techniczne dziwadło.
3. [1970] Kryzys paliwowy, i przysłowiowa ręka w nocniku, bo trolejbusów już prawie nie ma, a paliwko drożeje... Więc może trajtki nie są takie złe?
4. [1990] Nowe realia ekonomiczne, niektóre sieci trudno utrzymać...
5. [2010] Z istniejących sieci zostali "najlepsi" i wciąż doskonale sobie radzą. Utrzymanie trolejbusów (w miarę const.) jest coraz bardziej sensowne przede wszystkim (ale nie tylko) wobec wciąż rosnących cen paliwa. Do tego apekt zaostrzania norm ekologicznych. Powtórny renesans...

Mimo wszystko wątpię, czy to im je odpowiednio mocno ukształtuje. Zwłaszcza że dzieci na etapie kolorowanek i innych takich po prostu są chyba za małe na to.

Nie należy im przecież wykładać całej teorii; wiele rodzajów np. zwykłego hobby bierze się z przeżyć/wspomnień z dzieciństwa, więc to, co w tym wieku podlega percepcji, ma znaczenie, i to często niemałe.

Jako wady można wymienić na pewno zanieczyszczanie środowiska, w którym jeździ, głośność, wibracje. Dobry dla miast, które chcą niewielkimi kosztami zapewnić dobrze zorganizowaną komunikację miejską.

W porównaniu do elektrotransportu dochodzi jeszcze zbyt duże zużycie energii na poruszanie się (o wiele mniejsza sprawność silnika spalinowego), co automatycznie zwiększa koszty utrzymania oraz dyskomfort podróżnych i postronnych.


OdpowiedzCytat
Rozpoczynający temat Opublikowano : 31.10.2010 00:20
Esteban Martinez
Ikarus 280

Nie za bardzo zrozumiałem porównanie.

W sensie, że eufemistycznie mówiąc prąciowy jest.

Ale to jednak nie ja wymyśliłem to, że trolejbusy są najlepszym rozwiązaniem dla miast, tylko ludzie wykształceni, bodajże Francuzi.

No takie bzdury to nic dziwnego że Francuzi wymyślili.

Nie należy im przecież wykładać całej teorii; wiele rodzajów np. zwykłego hobby bierze się z przeżyć/wspomnień z dzieciństwa, więc to, co w tym wieku podlega percepcji, ma znaczenie, i to często niemałe.

Hmm, może dlatego teraz tu siedzę.
Tak wogóle to zarówno ,,trolejbusy są fajniejsze niż Poznań Główny i pmaster razem wzięte, zróbmy je wszędzie" i ,,trolejbusy to syf, zlikwidować je wszystkie i zasiać na nich rzeżuchę" to złe podejścia. Trolejbus ma w stosunku do autobusu pewne minusy, ale nie mogą one przesłonić plusów - takich jak właśnie szeroko pojęta charakterystyka pracy elektrycznego silnika, czyniąca je świetnym środkiem komunikacji publicznej w górzystym terenie. Jak gdzieś jest w miarę płasko, to się raczej nie opłacają, ale jak nie, to mogą być dobrą alternatywą dla autobusu. Istniejące sieci też lepiej utrzymać, bo przyspieszenie się przydaje.


OdpowiedzCytat
Opublikowano : 31.10.2010 03:12

Wszystkim niedowiarkom i "ekonomistom" polecam wycieczkę do Czech lub Słowacji i spojrzenie w jakich miastach funkcjonują trolejbusy. Marianskie Łaźnie nigdy nie były dużym miastem a sieć jest. W Ostravie (Czechy) i Koszycach (Słowacja) funkcjonują wszystkie 3 środki komunikacji miejskiej.

Tak naprawdę wszystko sprowadza się do racjonalizacji. Gdzie i jaki środek najlepiej się sprawdza. Gdynia jest na swój sposób predysponowana do komunikacji trolejbusowej ze względu na spore różnice poziomów poszczególnych dzielnic (trolejbus ma lepsze charakterystyki jazdy niż autobus w wjeżdżaniu na wzniesienia, nieraz się zdarzało jak w drodze do jednej z dzielnic - Karwiny, wyprzedzał tak samo obciążony autobus).


OdpowiedzCytat
Rozpoczynający temat Opublikowano : 2.11.2010 09:13
Udostępnij:

 Archiwalne ForumTransportnews

Witaj!
Losowe zdjęcia

twitter Bluesky Mastodon