Regulamin Forum
Tak jak w temacie. Zawsze trapiło mnie dlaczego dlaczego w Polsce są różne rozstawy torów. Z tego co wiem zależność od regionu odpada. Czy tory 1000mm są tańsze od standardowych? Czy chodzi o wielkość miasta? Proszę o pomoc.
awsze trapiło mnie dlaczego dlaczego w Polsce są różne rozstawy torów. Z tego co wiem zależność od regionu odpada. Czy tory 1000mm są tańsze od standardowych? Czy chodzi o wielkość miasta? Proszę o pomoc.
Nie ma tu żadnej tajemnicy. W XIX wieku, kiedy budowano systemy tramwajowe w większości obecnie polskich miast rozstaw toru zależał od jego wykonawcy lub administratora. Na przykład AEG budowało systemy o prześwicie 1000mm. W Warszawie tramwaje budowały koleje rosyjskie i dlatego prześwit był "szeroki". Do prześwitu "normalnego" skorygowano to dopiero w późnych latach 40.
Jezus nadchodzi! Udawaj, że jesteś zajęty.
No,ale dlaczego po wojnie nie przekuto 1000mm na 1425mm?
1435 i 1000 to europejskie standardy, stosowane razem np. w Niemczech, więc wojna tu nic do rzeczy nie ma 😉 Jedyne co skorygowano to właśnie szerokie, radzieckie tory 😛
Mój poprzedni nick to KKS. Ponieważ wszystkie nicki, które sugerowałem były według administracji za długie postanowiłem użyć krótkiego nicka na cześć naszego moderatora z Dolnego Śląska.
I krakowskie 900mm 😉 Z tym że tam proces przekuwania trwał od 1912 do 1953. 😉
No,ale dlaczego po wojnie nie przekuto 1000mm na 1425mm?
W Warszawie przekuto sieć głównie dlatego, że znaczna część warszawskiego taboru przestała istnieć, zaś wagony K, które rewindykowano z Berlina były dostosowane do rozstawu "normalnego".
Ten problem w innych polskich miastach nie istniał. Natomiast jeszcze w latach 80. w Bydgoszczy planowano przebudowę systemu na 1435 (powstały nawet dwa odcinki o takim prześwicie)
stosowane razem np. w Niemczech, więc wojna tu nic do rzeczy nie ma
A są miasta, gdzie oba systemy z powodzeniem do dziś funkcjonują nawet w postaci splotów 1000 i 1435mm np. czeski Liberec.
Jezus nadchodzi! Udawaj, że jesteś zajęty.
Ten problem w innych polskich miastach nie istniał.
Istniał, istniał tylko w innej formie. Po wojnie wiele miast borykało się z brakiem jakiegokolwiek taboru zdatnego do jazdy (czyli sprawnego), więc zaczęły się poszukiwania taboru na zachodzie (a w tedy nie łatwo było znaleźć jakikolwiek tabor, a w szczególności o rozstawie 1000mm.
W części miast (w tym w Krakowie czy GOP-ie) sytuację (i torowiska) zmieniali okupanci podczas wojny, by dostosować do własnych warunków.
22 Borek Fałęcki - Zakopiańska, Kapelanka, Dietla, Starowiśla, Hala Targowa, Rondo Grzegórzeckie, Dąbie, M1, Pl. Centralny, Kombinat, Mrozowa - Walcownia
Istniał, istniał tylko w innej formie. Po wojnie wiele miast borykało się z brakiem jakiegokolwiek taboru zdatnego do jazdy (czyli sprawnego), więc zaczęły się poszukiwania taboru na zachodzie (a w tedy nie łatwo było znaleźć jakikolwiek tabor, a w szczególności o rozstawie 1000mm.
Może inaczej. Na przykładzie Warszawy wyjaśniłem Autobusowi dlaczego - mimo, że Polska Ludowa była centralnie zarządzana - nie załatwiono sprawy obligatoryjnie.
Z resztą: trudno sobie wyobrazić, by w zrujnowanym kraju, gdzie brakowało dosłownie wszystkiego i problem stanowiło uruchomienie w ogóle komunikacji miejskiej porywać się na tak dużą operację jak przebudowa torowisk w znacznej części miast. Chociaż nie wykluczam, że w kręgach specjalistów czy nawet polityków nie było takich pomysłów zarówno w okresie intensywnej odbudowy jak i później. Jest bardzo możliwe, że w bibliotekach politechnik znajdują się takie opracowania.
Jezus nadchodzi! Udawaj, że jesteś zajęty.



