Kurs fotografii: stempel

Robiąc zdjęcia autobusów lub tramwajów w ruchu, możemy mieć czasem sytuację, że widzimy swój ulubiony pojazd na horyzoncie. Już znaleźliśmy odpowiednie miejsce, odpowiedni kadr i już tylko czekamy z palcem położonym na migawce, na to aż pojawi się on odpowiednio blisko, by go uchwycić tak jak chcemy.
I nagle niespodziewanie, z naprzeciwka podjeżdża nam samochód, który niweczy nasze starania i sprawia, że ze zdjęcia mamy tylko wspomnienie, że „ten wkurzający samochód nam je zepsuł”.

Jako autor Transportnews, robię dosyć dużo zdjęć pojazdów komunikacji miejskiej i wiele razy miałem takie doświadczenia. Czasem jednak dzięki odpowiedniej technice, szczęściu, oraz umiejętności pracy z plikami graficznymi, możemy część takich zdjęć uratować. I niektóre ze zdjęć w Fotogalerii Transportnews, oraz Fotogalerii Transportnews: Podróże, nie powstałyby, gdyby nie operacje, które opisuję w poniższym artykule. Na samym końcu podam kilka przykładów zdjęć po takiej obróbce.

W niniejszym poradniku zajmiemy się ujęciem autobusu Jelcz PR110M na Moście Olimpijskim, które popsuło mi jedno auto. Nauczony doświadczeniem, zostawiłem sobie sąsiednie zdjęcia seryjne, które tu posłużą mi jako tzw. „łata” do zdjęcia głównego.

A więc mamy tu trzy zdjęcia, którym niewiele brakuje do zamysłu autorskiego. W pierwszym autobus jest za daleko, a zbyt blisko samochodu zza którego się on wyłonił.
Na drugim samochód już wjechał kawałek w lewą część kadru, ale autobus jeszcze jest niezasłonięty. Zaś ostatnie to ujęcie na które czekałem, lecz samochód już całkowicie zasłonił nam autobus. Jednocześnie auta go poprzedzające są już odpowiednio daleko. Zatem mamy tu trzy elementy, które mogą się stać częścią jednego zdjęcia.

Na potrzeby poradnika posłużę się tutaj znanym edytorem graficznym na którego mam zakupioną licencję – Adobe Photoshop CS4. Nie musi to być oczywiście wymieniony przeze mnie edytor, równie dobrze można takie same operacje przeprowadzić też na innym, darmowym odpowiedniku, np. w Gimpie, lub edytorze online Pixlr Editor.

A więc tak, najpierw wypadałoby sprawdzić, czy zdjęcia nadają się do takiej operacji. Jeśli wszystkie zostały wykonane w „serii” jedno za drugim bez kręcenia obiektywem lub pokrętłem ostrości w trakcie ich robienia, to mamy jedną rzecz z głowy. Jeśli nie, to niestety podany sposób może nie zadziałać. Następnie ważne jest, by kadr w każdym ze zdjęć był zbliżony do siebie w sposób jak najbliższy, co ułatwi nam dalsze kroki. Mogą być niewielkie przesunięcia, których nie unikniemy fotografując seryjnie zwłaszcza na większym zoomie optycznym. Ważne, by nie były to nagłe zmiany położenia obiektywu, np. z orientacji pionowej na poziomą, ale tego chyba nikt nie będzie próbować w trakcie fotografii komunikacyjnej 😉

Zaczniemy od wyprostowania każdego ze zdjęć, aby każde miało podobną geometrię. Do tego służy narzędzie Miarka, którym wyznaczymy linię do której będziemy prostować dane zdjęcie. Wybrałem jedną z latarni, gdyż wyglądają one na najbardziej prostą część zdjęć.


Wyznaczyliśmy linię, następnie skorzystamy z opcji Obracanie ekranu > Swobodnie.
W następnym ekranie zatwierdzamy odchylenie przyciskiem OK. Na tą chwilę nie będziemy jeszcze kadrować zdjęcia, na razie chodzi tylko o ich wyprostowanie.

Po obróceniu wszystkich zdjęć, mamy je już w miarę uporządkowane i możemy teraz wybrać zdjęcie na którym będziemy dokonywać operacji tzw. „stemplowania”. W moim przypadku będzie to zdjęcie nr 2. Stworzymy na nim dwie warstwy (Warstwa > Nowa > Warstwa…), dzięki czemu będzie nam później łatwiej skorygować dany stempel.

Teraz przechodzimy do zdjęcia nr 1, na którym musimy wyznaczyć punkt wspólny, który posłuży do orientacji położenia stempla względem obu zdjęć. Nie będzie to ani autobus, ani samochody, bo te w każdym przypadku są w różnych miejscach, zatem musi to być coś, co się powtarza na każdym zdjęciu, może to być jakiś charakterystyczny element, np. mocowanie lampy do mostu, jak w moim przypadku.

Po wybraniu narzędzia Stempel, ustawiam sobie jego średnicę (Na zdjęciu na pasku przy opcji Pędzel) i przytrzymując lewy klawisz ALT klikam na wspomniane mocowanie latarni. Po puszczeniu klawisza ALT, mamy teraz podgląd danego obszaru, który możemy teraz nałożyć na inne zdjęcie – i tutaj przyda nam się stworzona warstwa na zdjęciu nr 2, gdyż na niej ułożymy pierwszy punkt orientacyjny, zgodny z tym pierwszym stemplem i potem całą resztą zdjęcia, która teraz będzie się ustawiać zgodnie do tego punktu.

Teraz klikamy na zdjęciu nr 2 w to samo miejsce, które wybraliśmy za pierwszym razem. Jeśli nie trafimy dokładnie piksel w piksel, to nie szkodzi – dzięki pracy na warstwach, możemy później skorygować ich położenie względem zdjęcia nr 2. I teraz mamy magię – zamalowujemy żądaną przez nas część zdjęcia na podstawie stempla (w moim przypadku ze zdjęcia nr 3 do nr 2).

Podobnie postępujemy z pozostałymi, pamiętając oczywiście, by nie zrobić tego na odwrót ze zdjęciem głównym 😉 To że nie trafiłem dokładnie w punkt orientacyjny, sprawiło że nieco rozjechały mi się latarnie po stemplowaniu, ale właśnie dlatego użyłem warstw, by później móc to skorygować za pomocą strzałek na klawiaturze.

I tak oto udało się odratować, wydawałoby się, zdjęcie zupełnie nieudane. Teraz wystarczy tylko złączyć warstwy, wykadrować zdjęcie, obrobić. I jest 😉

Plus przykłady wykorzystania niniejszej metody, wcześniej opublikowane w Fotogalerii Transportnews:

Wrocław: LH Standard/ZLT 2021 – zablokowane skrzyżowanie przez samochody. Cały tramwaj został przestemplowany ze zdjęcia z serii z tego samego miejsca, dnia i godziny na takie bez tramwaju i samochodów.


Gdańsk: Duewag z pociągiem SKM na wiadukcie – nieudana próba złapania obu na raz, dzieliło je kilkanaście sekund.

Subskrybuj
Powiadom o

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

0 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
wrocławskie forum komunikacyjne
Postaw mi kawę na buycoffee.to

twitter Bluesky Mastodon