Tramwaj Plus łącznie co 3 minuty, do kasacji kilkanaście składów

Wiadomo już, jak mają kursować kursować linie Tramwaju Plus. Jedna pojedzie co 6 minut, a dwie co 12. Wiąże się z tym również sprzedaż kilkudziesięciu wagonów 105Na.

Pierwsza linia – 33PLUS już kursuje, ale nie różni się niczym od pozostałych linii, z wyjątkiem niezbyt atrakcyjnego przebiegu trasy. Jak przyznają urzędnicy, nadal jest to proteza, która zasługiwać na swoją nazwę będzie dopiero po uruchomieniu ITSu (komputerowego sterowania światłami).

Docelowo linii Tramwaju Plus ma być trzy, a nie dwóch, jak dotychczas zapowiadano. Będą to:

31PLUS: Stadion Euro – Królewiecka – Pilczycka – Milenijna – Legnicka – Gaj
32PLUS: Kozanów – Pilczycka – Milenijna – Legnicka – Gaj
33PLUS: Stadion Olimpijski – Pilczyce

Dwie pierwsze mają kursować co 12 minut, a ostatnia co 6 minut, co oznacza że od „Kwiskiej” do pl. Jana Pawła II, wszystkie wymienione linie będą pokawiać się na przystankach średnio co 3 minuty, a na odcinku pl. Strzegomski< ->pl. Jana Pawła II, wraz ze „zwykłymi” liniami, tramwaje będą kursować mniej więcej co około 1,5 minuty, o ile oczywiście ITS będzie poprawnie działać.

Można też zauważyć, że dwie pierwsze linie to tak naprawdę jedna linia o skróconym wariancie na krańcówkę Kozanów, którą rozdzielono w celu ułatwienia ich rozróżnienia.

Kiedy można się spodziewać docelowego uruchomienia? Dopiero wiosną przyszłego roku. Termin zakończenia budowy torowiska na Kozanów i do stadionu od północy to dopiero kwiecień przyszłego roku. Natomiast system sterowania światłami, nadający tramwajom priorytet ma być gotowy dopiero od listopada br., mimo iż 33PLUS na Legnickiej pojawi się we wrześniu.

Warto również dodać, że nie ma w planach remontów wszystkich wydzielonych torowisk po których będzie kursować Tramwaj Plus. Może się okazać, że odcinek torowiska na Podwalu, między pl. Jana Pawła II a pl. Orląt Lwowskich nie ostanie wydzielony, a jest to jeden z wielu, w których tramwaje MPK tracą najwięcej czasu, stojąc w korkach razem z samochodami.

Uruchomienie docelowe Tramwaju Plus będzie oznaczać też, że MPK pozbędzie się nawet kilkunastu składów tramwajowych typu 105Na. Mówi się, że do sprzedaży przeznaczy się co najmniej 9 składów, głównie obsługujących obecnie wahadłową linię 72, oraz te, które są w najgorszym stanie technicznym. Informację tą potwierdził także prezes MPK – Władysław Smyk.

Komentarz autora:

Tramwaj Plus nawet w docelowej formie nie będzie dorównywać jego pierwotnej formie, jaką jeszcze kilka lat temu mamiono nas w ogólnopolskich gazetach. Na początku jedna linia miała kursować z Sępolna na Leśnicę, ale z czasem skróciła się ona do Pilczyc, a później także na drugim biegunie – do Stadionu Olimpijskiego.
Problemu by nie było, gdyby nie fakt, że wraz z uruchomieniem ogryzka „33PLUS”, mieszkańcy Sępolna stracili dogodne połączenie tramwajowe – linię 12, a mieszkańcy Strachocina, Wojnowa i miejscowości w gminie Czernica – dogodnego połączenia z jedną przesiadką do centrum miasta. Efektem tego będzie, że tramwaje ze sporą częstotliwością będą wozić nielicznych pasażerów do pętli w parku Szczytnickim, zamiast do większych siedzib ludzkich, jak to jeszcze niedawno zapewniała linia 12.

Na liniach tramwaju Plus mają kursować tylko wagony Škoda 19T. O ile w przypadku odcinków na Kozanowie, przy stadionie i na Gaju można fakt ten jakoś zrozumieć, tak w przypadku linii 33PLUS, na której docelowych krańcach znajdują się tradycyjne pętle tramwajowe – już niezupełnie. Oznacza to, że w dwukierunkowych tramwajach na tej linii przez cały dzień będą wykorzystywane tylko drzwi po zewnętrznej stronie, licząc od kierunku jazdy. Także motorniczy będzie na linii 33PLUS korzystać z tylko jednej kabiny.
Nie wiadomo, czym kierowało się MPK Wrocław, przy wyborze tego modelu do obsługi linii tramwajowej o tradycyjnych pętlach, ale jedno jest pewne – wydano te pieniądze w błoto, zamiast wybrać tańszy model 16T – taki sam, jaki obecnie obsługuje także linie średnicowe 6 i 7.

blog comments powered by Disqus